+48 607 380 439 | napisz@magdalenarobak.pl

Cisza w zespole – strach czy dojrzałość systemowa? (4)

Jak odróżniać „milczenie organizacyjne” od „inteligencji systemowej”? Co mogą z nimi zrobić liderki i liderzy w codziennej praktyce? Dziś podsumowanie i zaproszenie do działania.

kluczowe tezy cyklu

  • Milczenie organizacyjne może być konsekwencją braku osobistej odwagi, ale także połączenia strachu jednostek, stylu przywództwa i sposobu zaprojektowania organizacji.
  • Inteligencja systemowa jest umiejętnością widzenia siebie jako części całości i świadomego oceniania konsekwencji własnych działań dla systemu.
  • To, czy uruchomi się milczenie organizacyjne czy inteligencja systemowa zależy w dużym stopniu od poziomu bezpieczeństwa psychologicznego.
  • Liderzy mogą budować środowisko sprzyjające inteligencji systemowej poprzez proste, codzienne działania.

Poprzedni artykuł przedstawiał 5 obszarów, które wspierają wzmacnianie świadomości systemu. Dziś krótkie podsumowanie i zaproszenie do działania.

Inteligencja systemowa pokazuje, że milczenie w organizacji może być wyrazem dojrzałości, a nie strachu. Podejmij działania, by tak właśnie było w Twoim zespole i w Twojej organizacji.

od „dlaczego oni milczą” do „jak działa system”?

W badaniach nad głosem zespołu widać wyraźnie, że to, czy ludzie zabierają głos, zależy mniej od charakteru pracowników, a dużo bardziej od przekazów, jakie wysyła system: struktury, procesy, liderzy. Z perspektywy inteligencji systemowej kluczowe jest zadanie sobie kilku pytań:

  • W jaki sposób informacje z zespołów wpływają na decyzje: czy ludzie widzą, że ich głos zmienia coś w procesach, priorytetach, sposobie pracy?
  • Jaką nieformalną definicję „dobrego pracownika” komunikuje organizacja: czy to osoba, która „nie robi problemów”, czy taka, która potrafi konstruktywnie je nazywać i współtworzyć rozwiązania?
  • Jakie sygnały wysyłasz, gdy ktoś mówi o ryzykach lub niewygodnych faktach: czy jest za to nagradzany zaufaniem, czy karany wycofaniem, pomijaniem, etykietą „krytyka”?
  • Jak wygląda Twoja cierpliwość na „myślenie pracowników”: czy naciskasz na wynik i rezultat „tu i teraz”, czy też – gdy to możliwe, choć sprzeczne z Twoim tempem działania – dajesz im czas na zastanowienie się i podróż we własnym tempie?

Te pytania przenoszą ciężar z oceny pojedynczych osób („czemu oni nic nie mówią?”) na świadome projektowanie warunków, w których głos staje się naturalną częścią działania systemu.

zapraszanie do zabierania głosu w praktyce – z historii pewnej firmy

Wróćmy do naszej średniej wielkości firmy technologicznej i przypomnijmy sobie jak ona działa. W dziale pracuje 18 osób: nowa menedżerka Marta, czterech liderów obszarów oraz zespół specjalistów (analitycy, developerzy, UX). Większość decyzji strategicznych zapada w wąskim gronie zarządu i jest komunikowana „z góry w dół”.

Marta chce, by w jej dziale ludzie silniej partycypowali w określaniu kierunków działania oraz brali na siebie odpowiedzialność za „swoje kawałki tortu”. Ważna jest dla niej otwarta, transparentna komunikacja, współpraca międzyobszarowa i decentralizacja decyzyjności. Po objęciu zespołu Marta bardzo jasno zakomunikowała swoje podejście liderom obszarów oraz pracownikom licząc, że chętnie skorzystają z nowych możliwości wzięcia steru w swoje ręce. Mimo to obserwowała objawy „milczenia organizacyjnego”.

W kolejnym kroku Marta wprowadza drobne, bardzo konkretne zmiany, które nadają tej ciszy bardziej sprawczy, systemowy wymiar. Tworzy warunki, by ludzie mogli wracać do ważnych tematów wtedy, gdy system naprawdę ma zasoby, by się nimi zająć.

Ustala z zespołem zasadę „dwóch przestrzeni”: spotkania statusowe służą wyłącznie decyzjom operacyjnym „tu i teraz”, natomiast trudniejsze tematy (ryzyka, napięcia, dług techniczny, konflikty priorytetów) są świadomie przenoszone na osobne, cykliczne „sesje systemowe”. Cisza na statusie nie oznacza więc zamiatania pod dywan, tylko odroczenie rozmowy do odpowiedniego momentu.

Tworzy prosty kanał zgłaszania tematów, które „nie są na dziś, ale są ważne dla systemu” (np. tablica, formularz, dedykowany wątek). Ludzie mogą nazwać napięcia i problemy, nie wywracając bieżącego rytmu pracy. Organizacja zyskuje miejsce, w którym te sprawy „czekają na swoją kolej”, zamiast znikać.

Umawia się z zespołem na jasne kryteria, kiedy temat wraca do głównego nurtu: np. jeśli coś zagraża jakości kluczowego produktu, jeśli konsekwencje mogą uderzyć w innych klientów, jeśli ryzyko powtarza się trzeci raz. Wtedy cisza przestaje być domyślną reakcją – system ma uzgodniony mechanizm „podnoszenia ręki” w ważnych momentach.

Na retrospektywach wprowadza zasadę, że nie omawiają wszystkiego, tylko 1–2 tematy, które mają największy wpływ na system (np. na współpracę między działami, na przepływ informacji, na jakość decyzji).

W efekcie cisza staje się świadomą praktyką. Ludzie nie mówią o wszystkim od razu i wszędzie, ale uczą się wybierać kiedygdzie i w jaki sposób wracają do trudnych wątków tak, aby maksymalnie zwiększyć korzyść dla całego systemu – biznesu, klientów, współpracy między działami, jakości decyzji zarządu.

Z tej perspektywy inteligencja systemowa nie polega na tym, że wszyscy „wreszcie odważą się odezwać”, ale na tym, że zespół potrafi: zatrzymać się, nie reagować automatycznie, odroczyć temat i wrócić do niego w takiej formie, która pomaga organizacji naprawdę coś zmienić.

co możesz zrobić w poniedziałek rano?

zrób 15‑minutowy „check‑in systemowy” z zespołem

Zamiast pytać ogólnie „co słychać?”, poproś każdego o dokończenie dwóch zdań: „Co w naszym otoczeniu działa dziś wspierająco?” oraz „Jaki jeden drobny sygnał do niepokoju widzisz w naszej pracy?”. Zanotuj odpowiedzi, podziękuj za nie i umówcie się, co z tym robicie w tym tygodniu.

zmień sposób reagowania na „złe wieści”

Gdy ktoś zgłasza problem, zacznij od: „Dziękuję, że o tym mówisz. Co Twoim zdaniem ten sygnał mówi o naszej organizacji, a nie tylko o tym konkretnym przypadku?”. Następnie wspólnie poszukajcie co najmniej dwóch możliwych działań systemowych (np. usprawnienie procesu, doprecyzowanie zasad).

zakomunikuj oczekiwanie wobec roli pracowników

W poniedziałek rano, w krótkiej rozmowie z zespołem dodaj do waszej definicji „dobrej współpracy” punkt „komunikujemy ryzyka i pomysły, bo widzimy swój wpływ na całość”. Poproś, żeby każdy nazwał jeden obszar, w którym jego rola ma kluczowy wpływ na innych i jeden sygnał, po którym pozna, że warto zabrać głos, zamiast milczeć.


Poniżej znajdziesz linki do czterech części artykułu (kolejne dostępy otwierane będą co 2-3 dni):

Źródła:

  1. Brinsfield, C. (2013). Employee silence motives: Investigation of dimensionality and development of measures.
  2. Edmondson, A. C. (1999). Psychological Safety and Learning Behavior in Work Teams.
  3. Hämäläinen, R. P., & Saarinen, E. (2004). Systems Intelligence: Discovering a Hidden Competence in Human Action and Organizational Life.
  4. Hämäläinen, R. P., & Saarinen, E. (2007). Systems Intelligence in Leadership and Everyday Life.
  5. Morrison, E. W., & Milliken, F. J. (2000). Organizational Silence: A Barrier to Change and Development in a Pluralistic World. Academy of Management Review.
  6. Pinder, C. C., & Harlos, K. P. (2001). Employee Silence.

Infografika na podsumowanie cyklu „Cisza w zespole – strach czy dojrzałość systemowa?”:

Jeśli masz pytania lub potrzeby związane z rozwojem kompetencji osób, firmy lub w projektach – skontaktuj się ze mną, wesprę Cię.  A jeśli znasz kogoś, kogo ten artykuł może zaciekawić – podziel się.